Luty to dla mnie miesiąc przejściowy. Z jednej strony wciąż jest w nim sporo ciszy, spokoju i stonowanych barw zimy, z drugiej – coraz wyraźniej pojawia się potrzeba lekkości, światła i delikatnego koloru. Właśnie dlatego moje lutowe projekty opieram na subtelnych paletach barw i bogatych fakturach, które można odkrywać warstwa po warstwie.
Bardzo chętnie sięgam po naturalne, ciepłe odcienie: beże, kremy, wanilię. To kolory, które dają wytchnienie i stanowią idealne tło dla bardziej dekoracyjnych elementów i tym samym tworzą projekty eleganckie i ponadczasowe. Tak jak w projekcie, który dziś zaprezentuję.
Kolor to jedno, ale to faktura buduje charakter pracy. W tym uniwersalnym projekcie szczególnie cenię:
- serwetki,
- perełki
- dzieciaty
To one sprawiają, że kartka nie jest płaska – ma głębię, rytm i własną historię.
Mój lutowy projekt jest spokojny, warstwowy i pełen detali. Nie krzyczy kolorem, ale zaprasza do zatrzymania się na chwilę. Luty to czas, w którym lubię tworzyć powoli, z uważnością, pozwalając kolorom i fakturom naturalnie się przenikać. Bawię się również układem warstw, wprowadzenie asymetrii powoduje, że kompozycja jest swobodniejsza, bardziej lekka i zabawna.
A w Waszych lutowych pracach, co jest najważniejsze?
Pozdrawiam Gosinart


Komentarze
Prześlij komentarz